Forum Forum Japońskich Psów Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Shiba uciekinier?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum Japońskich Psów Strona Główna -> Shiba - dyskusja ogólna
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nuciak




Dołączył: 09 Gru 2014
Posty: 130
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 21:33, 09 Gru 2014    Temat postu:

Mój maluch trzyma się blisko i bardzo się pilnuje. Z wiekiem podobno powinno się to zmienić. Od razu ćwiczyłam odwołania, ba, nawet na smyczy wymagam odpowiedniej reakcji, choćby spojrzenie w moją stronę, zatrzymanie się, czy podejście jeśli trzeba. Z każdym spacerem podnoszę poprzeczkę, dzisiaj na przykład młody biegał w parku na lince, poprzednio było to spore boisko lub pole. Czasami ucieka dalej, ale pilnuje, gdzie jestem i zawsze wraca. Co mnie zaskoczyło, Miko odwołał się od biegającej kobiety. No może trochę mu w tym pomogłam, musiało to dziwnie wyglądać kiedy to ja psu uciekłam... Niestety ta metoda nie zadziała przy psach. Miko musi się przywitać i już! Mimo to woli towarzystwo ludzi, niż psów. Chwilę pobiega, każdego pozna i tyle. Możemy iść, możemy się bawić, ale z dala od tych dzikusów... Odczepiam mu linkę tylko przy sforze psów, nigdy nie mam problemu z zapięciem z powrotem. Miko po prostu wraca, kiedy trzeba, ale nadal wymaga to dużego nakładu pracy i ćwiczeń przy każdym spacerze...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
hachiko




Dołączył: 05 Lis 2013
Posty: 388
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdańsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 23:13, 09 Gru 2014    Temat postu:

Nuciak napisał:
Mój maluch trzyma się blisko i bardzo się pilnuje. Z wiekiem podobno powinno się to zmienić. ...młody biegał w parku na lince


Miej na uwadze również, że shiby inaczej zachowują się w ogródkach/na terenach zamkniętych/na lince, a inaczej jak są zupełnie luzem. To mądre psy, one wiedzą, że nie ma po co uciekać, bo coś je ogranicza. Jak znika linka chęć przygody czy czego tam innego często bierze górę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Julia




Dołączył: 05 Wrz 2014
Posty: 333
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 23:26, 09 Gru 2014    Temat postu:

Zmienia się z wiekiem. Moja ma prawie 5 miesięcy. Po przedszkolu (czyli zasadniczo wiem co robięSmile. Na lince "trzymana" od początku. Odwołam ją na luzaku póki zapięta. Nawet ostatnio dla picu zostawiłam sam karabińczyk żeby udawał obciążenie.... W pierwszym momencie działało. Oczywiście tylko moment bo zaraz załapała że coś jest nie tak jak zawsze i dłuuuuuuga:)
Krzyczałam, uciekałam, machałam kiełbasą i dupa blada:)
Warunki kontrolowane, znajomi którzy wiedzą na czym polega akcja i udają obcych:)
Pitolę, więcej nie powtarzam. I tak nigdy na stówę nie będę pewna a ryzyko mnie nie kręci w żadnej formie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nuciak




Dołączył: 09 Gru 2014
Posty: 130
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 23:26, 09 Gru 2014    Temat postu:

Dlatego zaczynam ćwiczyć to jak najwcześniej. Od razu z linki bym nie wypuściła, sama stopniowo muszę poznać swojego psa, a z czasem nabieram do niego zaufania Wink Z resztą i tak największą obawę mam przed tym, że zwyczajnie ktoś mi psa ukradnie - to jest moment. Pod tym względem żałuję, że Miko się czymś wyróżnia. Niestety coś za coś...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kasia i Maciej




Dołączył: 15 Lis 2013
Posty: 265
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Śro 15:52, 10 Gru 2014    Temat postu:

Ja chyba zacznę odliczanie ile jest shib (szczególnie tych podlotków) co bez smyczy/linki/innych cudów wracają na zawołanie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nuciak




Dołączył: 09 Gru 2014
Posty: 130
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 16:42, 10 Gru 2014    Temat postu:

Inaczej.
Jeśli jest teren bez rozproszeń, spokojnie wróci. Bez linki, bez wariactw. Natomiast jeśli weźmie coś do dzioba, nie ma mowy o powrocie. Wiadomo, wszędzie coś leży. Inaczej ma się to w stosunku do większości zabawek. Weźmie, ale wróci. Zdobycz jest atrakcyjniejsza, o wiele atrakcyjniejsza. Nie ma większego znaczenia moja reakcja. Mam przećwiczoną wymianę zabawek na komendę. Działa, ale nigdy na zdobyczy... Gdyby nie to, byłabym o wiele spokojniejsza.

PS: Dzisiaj trochę więcej poeksperymentowałam z wracaniem Wink


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Nuciak dnia Śro 16:46, 10 Gru 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
hachiko




Dołączył: 05 Lis 2013
Posty: 388
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdańsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:27, 10 Gru 2014    Temat postu:

Nuciak napisał:
Inaczej.
Jeśli jest teren bez rozproszeń, spokojnie wróci. Bez linki, bez wariactw. Natomiast jeśli weźmie coś do dzioba, nie ma mowy o powrocie. Wiadomo, wszędzie coś leży. Inaczej ma się to w stosunku do większości zabawek. Weźmie, ale wróci. Zdobycz jest atrakcyjniejsza, o wiele atrakcyjniejsza.


Nie ufałabym shibie bezgranicznie jeśli chodzi o wracanie. Może przez kilka miesięcy, a nawet 2 (tak sobie palnełam) lata trzymać się blisko, a któregoś dnia coś wyniucha, co będzie silniejsze od naszego 'wróć' i póóójdzie, w siną dal Smile Hachiko też się słucha jak nikogo nie ma Razz fiufiu, jakiego ja mam wtedy labradora Razz gorzej jak zobaczy kogoś albo jakiegoś psiaka - no jak to, on ma się nie przywitać???? chociażżż, zauważyłam, że skończył rok i już od jakiegoś czasu mniej zwraca uwagę na wszystko wokół i bardziej reaguje na wołanie nawet przy innych ludziach i zwierzakach.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nuciak




Dołączył: 09 Gru 2014
Posty: 130
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:48, 10 Gru 2014    Temat postu:

Tak naprawdę chyba żadnemu psu na 100% zaufać nie można. Ostatnim razem trochę się nasłuchałam od właścicieli. Przykładem: śnieżyca, bardzo ograniczona widoczność. Pies, który nie miał problemów z odwołaniami nagle znika i nie wraca. Co się okazało? Miał w czterech literach powrót, przecież słyszał właściciela, był blisko, więc wszystko jego zdaniem było cacy Razz
Ile jest psów, które nie wróciły o "raz" za dużo, nawet nie liczę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum Japońskich Psów Strona Główna -> Shiba - dyskusja ogólna Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4
Strona 4 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Programosy.
Regulamin