Forum Forum Japońskich Psów Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Obrona zdobyczy
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum Japońskich Psów Strona Główna -> Edukacja
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nuciak




Dołączył: 09 Gru 2014
Posty: 130
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 18:49, 06 Sty 2015    Temat postu:

Obrona zasobów była pierwszym problemem, jaki się pojawił. Wydaje się banalne, jednak problem leżał znacznie dalej, niż sama zaborczość. Błędnie skupiłam się na tym ostatnim elemencie, teraz pracuję od samej podstawy, tylko trzeba było wiedzieć, co tą podstawę stanowi. Glebowanie jest jedną z metod, jednak nie jedyną, którą stosuję, przecież napisałam "w określonych sytuacjach", o efekcie też napisałam Wink W końcu praca z psem trwa całe jego życie, a naprawa nie jest kwestią tygodnia, czy nawet roku. Najważniejsze, by znaleźć sposób na komunikację z psem i wiedzieć, jak się zabrać za problem, który niestety - może pojawić się niespodziewanie u każdego zwierzęcia w różnych dziedzinach. Gardzę ludźmi, którzy łamią psychikę zwierzęciu, zapominając o jego naturze, chcąc sobie podporządkować nową zabawkę.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Julia




Dołączył: 05 Wrz 2014
Posty: 333
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 10:42, 07 Sty 2015    Temat postu:

Jakie to sytuacje wymagające glebowania? Pytam bo jestem ciekawa, nie chcę się kłócić.
U nas w przedszkolu też było glebowanie. Nie wiedziałam że pisząc "sprowadzenie do parteru" miałaś na myśli to tak dosłownie.
W każdym razie jak się okazało, że glebowanie stanowi 80% czasu jaki szczeniaki mają na socjal zrezygnowałam. Przyznaję że nie lubię jak ktoś mnie zmusza bądź sam maltretuje psiego dzieciaka. Zauważyłam, że szkoleniowcy u mnie najdrobniejszy przejaw wolnej woli nagradzali właśnie takim chwytem.
Ja zastosowałabym ale pewnie w jakiejś ekstremalnej sytuacji np jakby kogoś ugryzła albo rzuciła się na dziecko.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
hachiko




Dołączył: 05 Lis 2013
Posty: 388
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdańsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 11:41, 07 Sty 2015    Temat postu:

Nigdy nie stosowałam, za to - nie wiem jak Wasze psiaki - Hachiko jak coś przeskrobał (czyt. gryzł mojego kapcia, próbował drapać ścianę i inne tego typu rzeczy, które robią szczeniaki) to wystarczyło, że głośno krzyknęłam i stanęłam nad nim, a on sam kładł się na plecy i leżał bez ruchu. Bez dotykania..

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Julia




Dołączył: 05 Wrz 2014
Posty: 333
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 11:57, 07 Sty 2015    Temat postu:

Naszka się nie kładzie na plecy ale jak powiem "Niunia no co ty" to zaprzestaje niszczycielskiej działalności. I to naprawdę zdarza się baaardzo rzadko. U mnie bywa ostatnio (z różnych) powodów bajzel więc ma co zniszczyć ale nie robi tego. Woli swoje zabawki, gryzaki itd.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nuciak




Dołączył: 09 Gru 2014
Posty: 130
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 12:19, 07 Sty 2015    Temat postu:

Ostatnim razem? Kiedy na wybieg przyszedł bardzo uległy pies, którego każdy chciał poustawiać, lekko mówiąc. Oczywiście nie zabrakło w tym mojego psa. Sygnały tamtemu psu były jakby obce, a mój nie atakuje bez ostrzeżenia. Oczywiście doszło do spięcia, które natychmiast zostało ukarane w odpowiedni sposób - gleba. Później bardziej pilnowaliśmy psów, ale po razie, czy dwóch, sytuacja się już nie powtórzyła, przynajmniej z moim, nie wiem jak inne. Nigdy nie wiemy, jakie psy spotkamy. Kiedyś zdarzyło się, że mój został zaatakowany przez dorosłego bez sygnałów. Właścicielka zareagowała od razu, obecnie nie wypuszcza swojego psa luzem, przekonując się o jego agresji po paru incydentach. Innym razem Miko bawił się z innym szczenięciem, gdy na wybieg weszła kobieta z grupką swoich psów. Jeden z nich zaatakował drugie szczenię bez sygnału. Właścicielka udawała, że nic się nie stało i świadomie bądź nie, nagrodziła za to swojego psa.
Miko jest wobec dzieci neutralny, właściwie nigdy nikogo nie ugryzł i jestem pewna, że tego nie zrobi. Przykładam dużą wagę do socjalizacji, z tym nie ma żadnego problemu. Jasne, że się buntuje, gdy mu na coś nie pozwalam, a wcześniej było mu wolno. Trochę podobnie jest z obroną zasobów, zachowuje się tak, jak go tego nauczyłam - nieświadomie. Łańcuch małych błędów tłumaczonych przez "to nadal szczenię" poprowadził do tego finału Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Julia




Dołączył: 05 Wrz 2014
Posty: 333
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 12:54, 07 Sty 2015    Temat postu:

Trudno mi nawet zabrać głos bo moja sucz dominuje wszystkich i wszędzie używając postawy ciała i metod nie uznawanych za agresywne:) Ja jednak widzę co się między psami dziej, oczywiście drugi właściciel przeważnie to olewa bo nikt nie warczy i nie szczeka itd. Ja też nie będę jaj szarpać bo jakiś pies przed nią wywala brzuch.
Co do obrony zasobów nie ma czegoś takiego. Każda kością dzieli się z kotem.
Dziś kot zjadł większość jej mięsa a ona siedziała i się gapiła kiedy się naje. Nie wiem skąd u niej takie zachowania, może wie że jak się skończy to dołożęSmile

Ja od początku specjalnie dążyłam do takich sytuacji. W lecznicy wykorzystywałam momenty kiedy są zwierzęta na dłużej z różnych powodów. Naszka jest mistrzem zachowań "międzyzwierzętowych"Smile Pozwalałam ma ulicy podejść do każdego psa i kota na ulicy, bawić się ze wszystkimi. Wg mnie mam teraz efekty. Jest idealna w te klocki.
W ogóle jest idealna we wszystkie klocki. Poza słabym spacerowaniem na smyczy:) Ale wiem że to moja wina. Puszczać luzem nie będę więc staram się jej dawać dużo luzu żeby była zadowolona. I ona korzysta.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nuciak




Dołączył: 09 Gru 2014
Posty: 130
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 13:16, 07 Sty 2015    Temat postu:

To dlatego, że mówimy o dwóch zupełnie różnych psach. Sam atak nie jest agresją, o tym trzeba pamiętać. To, co opisałaś jest normalne i nie wchodziłabym pomiędzy psy, gdy się bawią, czy układają pomiędzy sobą hierarchię.

Socjalizacja to nie wszystko.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Julia




Dołączył: 05 Wrz 2014
Posty: 333
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 14:21, 07 Sty 2015    Temat postu:

Z tego co zrozumiałam to go wyglebiłaś jak chciał poustawiać psiaka. To nie jest ingerencja ustalanie harmonii? Ta próba była jakaś agresywana?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nuciak




Dołączył: 09 Gru 2014
Posty: 130
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 15:27, 07 Sty 2015    Temat postu:

Nie powiedziałabym, że to agresja, ponieważ jak mówiłam, mój pies wysłał sygnały. Drugi pies nie potrafił bądź nie chciał na nie reagować, stąd konflikt.

Jest progress. Miko może spokojnie dostawać gryzaki i tym podobne bez obawy, że zacznie tego bronić. Trzeba nadal pilnować i szlifować, jednak nie ma wyłączenia się na zdobycz, którą mógłby w samotności pochłonąć. Na spacerze, gdy coś chwyci, nie ucieka, pozwala się nawet dotknąć wtedy po pysku.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Julia




Dołączył: 05 Wrz 2014
Posty: 333
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 15:37, 07 Sty 2015    Temat postu:

Czyli Twój dostał bęcki bo drugi się nie umiał zachować? Nic nie rozumiem:)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
hachiko




Dołączył: 05 Lis 2013
Posty: 388
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdańsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 15:57, 07 Sty 2015    Temat postu:

Ja w kontaktach ,,międzypsowych'' jestem pewna Hacziego - pierwszy nigdy nie zaatakuje. Ktoś warknie - on oleje, ktoś warknie drugi raz - on też warknie, ale nigdy nie pójdzie krok dalej. Jak ktoś go zaatakuje - zaatakuje tak, że ten drugi żałuje... ostatnio pogryzł labradora, w obronie przyjaciółki, też labradorki, a jemu nic... a labrador 3x większy. Nie ma problemu czy to szczeniak, suka, pies... z wszystkimi by się bawił. TYLKO ŻE! część psów - samców go nie lubi od pierwszego momentu. Rozgryzłam już czemu. Hachiko podchodząc do nowego psa nie zachowuje się jak inne - nie idzie od razu się wąchać i nie daje się sam wąchać. Staje przed psem i patrzy. Patrzy prosto w oczy. Może robi to specjalnie, może nie... niektóre mają z tym problem. Jeżeli po tym jego spojrzeniu psy chcą się bawić- bawi się super. Jeżeli warczą- odchodzi, jeżeli warczą dalej i próbują go zdominować - warczy, a jeżeli zaatakują - oddaje...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Julia




Dołączył: 05 Wrz 2014
Posty: 333
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 16:02, 07 Sty 2015    Temat postu:

Dokładnie opisałaś zachowanie mojej panny. Zastanawiałam się nawet, czy to stanie i patrzenie tak bez ruchu w tej charakterystycznej pozie jest związane z rasą. Widzę że tak.
Ktoś mi kiedyś "nauczony" zarzucił że Naszka nie wysyła sygnałów uspokajających.
Fakt, tak na powitanie do obcego nie wysyła takich oczywistych. Doczytałam kiedyś gdzieś, że stanie bez ruchu też powinno być tak traktowane. Niestety nie udało mi się tego jakoś potwierdzić w innych źródłach.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nuciak




Dołączył: 09 Gru 2014
Posty: 130
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 16:08, 07 Sty 2015    Temat postu:

Julia, to zależy, który pies był winny bójki i jak wyglądał przebieg sytuacji. W tym wypadku mój pies zaatakował jako pierwszy. Zwykle karane są oba psy, ja odpowiadam za swojego. Trzeci raz powtarzam - dał sygnał, który został olany.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Julia




Dołączył: 05 Wrz 2014
Posty: 333
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 16:10, 07 Sty 2015    Temat postu:

Chyba się zamotałam. Dał sygnał ten który został zaatakowany i dlatego karniak dla Twojego.?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nuciak




Dołączył: 09 Gru 2014
Posty: 130
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 16:13, 07 Sty 2015    Temat postu:

Nuciak napisał:
Nie powiedziałabym, że to agresja, ponieważ jak mówiłam, mój pies wysłał sygnały. Drugi pies nie potrafił bądź nie chciał na nie reagować, stąd konflikt.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum Japońskich Psów Strona Główna -> Edukacja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 6 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Programosy.
Regulamin