Forum Forum Japońskich Psów Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Obrona zdobyczy
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum Japońskich Psów Strona Główna -> Edukacja
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hachiko




Dołączył: 05 Lis 2013
Posty: 388
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdańsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 12:00, 19 Gru 2014    Temat postu:

Czy tylko mi sie wydaje, ze Slawek zawital pod nowym nickiem?? Laughing

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Julia




Dołączył: 05 Wrz 2014
Posty: 333
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 21:28, 20 Gru 2014    Temat postu:

Argumentacja z czymś podniesionym z ziemi jest z d...y.
To akurat chyba jedyna sprawa jaką mamy opanowaną bankowo.
I da się to zrobić nie zabraniając zmęczonemu psu napić się z kociej miski.
To zupełne absurdy. Pies może wejść do kuchni ale tylko w jakąś strefę, nie może się w bezpiecznym miejscu, własnym domu napić wody....No to jest już przesada.
Rozumiem że kocie jedzenia należy izolować. Sama mam kota. Ale woda......po cholerę? Sztuka dla sztuki i tyle.
Ja rozumiem że niektórzy tak mają. Chcą żeby wszyscy wokół chodzili jak w zegarku i się słuchali. Biorą sobie psa bo żona czy dziecko się nie dają. I proszę bardzo ale po cholerę taką rasę? Są takie które uwielbiają debilne niewiele wnoszące treningi.
Ja naprawdę musiałabym po chamsku zdominować mojego psa żeby był taki karny. Mnie najbardziej sfrustrował fakt, że pies ma nie wyprzedzać i z tego co zrozumiałam, to Nala idzie za Sławkiem. Musiałabym naprawdę być mało sympatyczna dla Naszki, żeby robiła takie rzeczy. Ja wiem, że on jej nie bije itd, ale od rana do nocy musztruje, a to nie jest fajne życie dla takiego psa. To nie owczarek.

Ja wiem co warto egzekwować od psa, i co naprawdę jest jemu potrzebne (np. bezpieczeństwo). Ćwiczymy ciągle do upadłego komendę "stop" na wypadek zerwanej smyczy czy jakiejś strasznej sytuacji kiedy to jedyny sposób żeby pies nie wpadł pod samochód.
Ćwiczymy "fe" żeby się nie zatruła jakimś syfem. I tu staram się być nieustępliwa bo wiem że to ważne kwestie. I tak naprawdę to wszystko co muszę mieć opanowane żeby spać spokojnie.
Dodatkowo to pies anioł....Dosłownie. Nie ogarniam po co tyle wymagać dziwnych rzeczy od psa, który nie sprawia żadnych kłopotów. Przecież te wszystkie "na miejsce", "spokój", "nie wchodź" były wymyślone dla psów, z którymi ciężko się żyje, bo nie mogą się uspokoić, niszczą czy są agresywne.
Dodatkowo z tego co czytam, to Nala już raz ugryzła do krwi, zaczyna szczekać i się denerwować. Ja tam i tak będę uważała że to dlatego że ma dość takiej szkoły.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
hachiko




Dołączył: 05 Lis 2013
Posty: 388
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdańsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 0:02, 21 Gru 2014    Temat postu:

Bardzo fajnie napisane Julia. Trzeba umieć odróżnić wychowanie od rygoru. Właśnie starałam sobie wyobrazić, że wyznaczam Hachiko miejsce w pokoju gdzie może wejść, a gdzie nie Shocked toć to członek mojej rodziny...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kasia i Maciej




Dołączył: 15 Lis 2013
Posty: 265
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Nie 0:12, 21 Gru 2014    Temat postu:

Tak a propos miejsc w mieszkaniu. Przypomniało mi się jak jak od początku Chun miała wstęp wszędzie, ale chyba po dwóch tygodniach zrezygnowaliśmy z wpuszczania jej do kuchni - niestety ma do tej pory taki zwyczaj, że jak ma się w rękach jakieś jedzenie to pies jest zaraz pod nogami, kilka razy prawie zostałaby przez to poparzona gorącym obiadem (bo jak się przyzwyczaić nagle, że kudłate rude włazi między nogi zadzierając łepek do góry). I tak jedyne miejsca gdzie Chun nie ma wstępu to kuchnia (też ze względu na to, że lubi wylizywać podłogę, a jak wiadomo nie wszystko co jemy jest dla psów, szczególnie że my lubimy zjeść ostro) i łóżko (na które sama nie chce wchodzić Very Happy).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nuciak




Dołączył: 09 Gru 2014
Posty: 130
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 0:20, 21 Gru 2014    Temat postu:

Dobrze wiedzieć, że zasady dla psów (zwierząt) wprowadzamy, by się dowartościować Wink
Każdy pies jest inny, nie porównujmy w ten sposób. Jeden potrzebuje zasad, a drugi bez nich odnajdzie się w rodzinie nie sprawiając nikomu kłopotów (w tym też nie zrobi sobie krzywdy).
Co jest złego w chodzeniu na smyczy przy nodze? Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kaja




Dołączył: 27 Mar 2014
Posty: 446
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 14:27, 21 Gru 2014    Temat postu:

czytam,czytam, analizuję, myślę i ...... tyle napiszę, że ja jednak jestem nienormalna Laughing Jedyna zasada, którą wyznaję to "przewodnictwo w stadzie" , JA jestem szefem. A więc po co zakazy egzekwowane przymusowo (słynna obroża za co tego Milana nie dzierżę-żadna sztuka popieścić psa prądem i wymóc posłuszeństwo, poczekajmy na moment zdjęcia obroży Twisted Evil) ? Jedno moje "warknięcie" i spokój. Poza tym pełen luz. Robią co chcą i kiedy chcą i tak od ponad 40 lat różne psy. Wpadki też bywają- np. ucieczki. To normalne. Co zyskuję - bezgraniczne przywiązanie Very Happy Moje psy pójdą za mną w ogień. A że są szczęśliwe - nie podlega dyskusji Exclamation

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
hachiko




Dołączył: 05 Lis 2013
Posty: 388
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdańsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 15:07, 21 Gru 2014    Temat postu:

Ja do Hachiko też wystarczy, że powiem nie tym głosem co zawsze, wkurzone ,,Hachikoooo'' i pies patrzy na mnie i wie, że źle robi i przestaje. I osiągnęłam to bez rygoru, bez zbędnych zasad. Mój pies może robić co mu się podoba, wiadomo - bez wchodzenia mi na głowę, zabierania sobie jedzenia ze stołu itp. Twisted Evil To są mądre bestie, wiedzą, że im nie wolno niektórych rzeczy, a każde zachwianie w głosie właściciela, którego kochają potrafią idealnie rozszyfrować Wink Każde ,,Hachiko'' innym głosem znaczy co innego. Wie kiedy jestem zadowolona, kiedy zła, kiedy bardzo wkurzona i trzeba przyjść i przeprosić Twisted Evil I zazwyczaj wystarczy raz zwrócić uwagę i już nie zdarza mu się więcej tego robić. Wszystko idzie załatwić z miłością - bez obaw, że któregoś dnia pies mnie ugryzie, bo będzie miał mnie dosyć Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kaja




Dołączył: 27 Mar 2014
Posty: 446
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 15:32, 21 Gru 2014    Temat postu:

hachiko napisał:
Ja do Hachiko też wystarczy, że powiem nie tym głosem co zawsze, wkurzone ,,Hachikoooo'' i pies patrzy na mnie i wie, że źle robi i przestaje. I osiągnęłam to bez rygoru, bez zbędnych zasad. Mój pies może robić co mu się podoba, wiadomo - bez wchodzenia mi na głowę, zabierania sobie jedzenia ze stołu itp. Twisted Evil To są mądre bestie, wiedzą, że im nie wolno niektórych rzeczy, a każde zachwianie w głosie właściciela, którego kochają potrafią idealnie rozszyfrować Wink Każde ,,Hachiko'' innym głosem znaczy co innego. Wie kiedy jestem zadowolona, kiedy zła, kiedy bardzo wkurzona i trzeba przyjść i przeprosić Twisted Evil I zazwyczaj wystarczy raz zwrócić uwagę i już nie zdarza mu się więcej tego robić. Wszystko idzie załatwić z miłością - bez obaw, że któregoś dnia pies mnie ugryzie, bo będzie miał mnie dosyć Razz

i tak powinno być Laughing to nie "robocopy" . Moje się znów tłuką, co mi do tego ?? Któraś w końcu się podporządkuje Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
hachiko




Dołączył: 05 Lis 2013
Posty: 388
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdańsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 15:45, 21 Gru 2014    Temat postu:

do tego Hachiko to mistrz podsiadania Twisted Evil tylko wstanę z łóżka, albo kanapy to zaraz jest na moim miejscu... a spróbuj go przesunąć... spojrzy się na Ciebie i fufnie aż Ci głupio, że chcesz tam usiąść Laughing niedopuszczalne pewnie u Nali... Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kaja




Dołączył: 27 Mar 2014
Posty: 446
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 18:56, 21 Gru 2014    Temat postu:

hachiko napisał:
do tego Hachiko to mistrz podsiadania Twisted Evil tylko wstanę z łóżka, albo kanapy to zaraz jest na moim miejscu... a spróbuj go przesunąć... spojrzy się na Ciebie i fufnie aż Ci głupio, że chcesz tam usiąść Laughing niedopuszczalne pewnie u Nali... Razz

moje podnoszą doopsko i schodzą jak zajmą moje miejsce Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
hachiko




Dołączył: 05 Lis 2013
Posty: 388
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdańsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 22:20, 21 Gru 2014    Temat postu:

Mistrz podsiadania może być tylko jeden Twisted Evil

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Julia




Dołączył: 05 Wrz 2014
Posty: 333
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 11:01, 23 Gru 2014    Temat postu:

Nuciak napisał:
Dobrze wiedzieć, że zasady dla psów (zwierząt) wprowadzamy, by się dowartościować Wink
Każdy pies jest inny, nie porównujmy w ten sposób. Jeden potrzebuje zasad, a drugi bez nich odnajdzie się w rodzinie nie sprawiając nikomu kłopotów (w tym też nie zrobi sobie krzywdy).
Co jest złego w chodzeniu na smyczy przy nodze? Very Happy


Nie mówię o każdym i o każdej zasadzie.
Jednak uważam że uczenie psa, że może wejść do np trzeciej linii kafelków w kuchni a dalej nie jest bestialstwem. Nie ma ku temu powodów żadnych tylko "widzimisię" człowieka.
Nie wiem skąd od razu szukanie takich problemów. Że pies "odnajdzie się nie sprawując nikomu kłopotów". Dlaczego miałby sprawiać? Może warto dać mu być sobą i ewentualnie korygować jakieś zachowania które są trudne do zaakceptowania. To tylko pies.....nie dinozaur czy niedźwiedź polarny.
Złego w chodzeniu przy nodze nie ma nic. Pod warunkiem że pies chce chodzić przy nodze:) Jeszcze raz przypominam, że są rasy które to bardzo lubią.

I to nie jest tak że mojemu psu "wolno" wszystko. Jednak nasze "zakazy" są nieco inne. Mają sens.....bezdyskusyjny. Zakaz nie wolno się napić z kociej miski bo jest już na czwartym kafelku a tam nie można nadepnąć jest z d...wg. mnie (podkreślam wg. mnie).
Mój pies nie może wchodzić (sam) do pokoju dziecka. Nie może bo to pokój 5-latka z niską zabudową, dziecięcymi stoliczkami na których leżą muszelki, mikro konstrukcje z lego, jakieś skarby i znaleziska. Tona niebezpiecznych rzeczy. Naszka nie jest typem kradnącym czy zabierającym takie rzeczy ale jednak ryzyko jest.
Zakaz ten egzekwuję w dość prosty sposób: zamykam drzwi:) Po dwóch miesiącach pies sam wie że tam się nie wchodzi i jak drzwi otwarte to siedzi i czeka na zaproszenie. Nie machałam mu przed nosem kiełbasą, nie karciłam. Tłumaczyłam że nie wchodzimy i uniemożliwiałam mu popełnienie błędu. ALE nasz dom to nie jest placówka wychowawcza, więc jak młody rozłoży np. tor ze zdalnie sterowanymi autami to wiadomo, że kot i pies muszą uczestniczyć w zabawie. Wtedy po prostu jak człowiek jestem tam z nimi i wszystko mam na oku. Młody jest "pan dyrektor" i sam nauczył się pilnowania co zwierzaki tam robią i np jak coś mu się wydaje niebezpieczne to bierze kota pod pachę, woła psa i wychodzą zamykając drzwi. Każdego wieczora jak młodego kładę spać (sprzątam u niego, układam do łóżka czy czytam książkę) wszyscy przychodzą się pożegnać. Pies idealnie się wpasował, rozumie jak toczy się życie w naszym domu. Tylko ja raczej mu to pokazuje a nie go tresuje.
I argument ze w kuchni w pewnej linii stoi miska kocia i pies nie może tam się zbliżać jest również wg mnie z d... Mam koty i wiem że miskę wystarczy przestawić. A o tym że to miska z wodą to w ogóle nie wiem co napisać. Moje koty piją z miski Naszi. To wspólna miska. We wspólnym domu. Nie traktuję zwierząt jak gości. Są u siebie.
Jak widzę psa, który nie przekroczy wyimaginowanej linii w kuchni to nie myślę "o jaki zajebisty posłuszny pies" tylko raczej "o ja pierdziele biedny zwierzak".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
margi




Dołączył: 21 Kwi 2014
Posty: 93
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 16:17, 23 Gru 2014    Temat postu:

U nas w domu Bokaj ma wolna rękę. Jedynym miejscem gdzie nie przebywa w ciagu dnia jest sypialnia. W aneksie kuchennym nawet potrafi spać, w salonie tez w każdym kącie, mimo ze ma swoje legowisko. W łazience tez potrafi sie położyć i jest ok. Jest traktowany jak każdy domownik. To jest jego dom i sądzę, ze czuje się w nim dobrze i swobodnie. Jezeli cos sie dzieje w kuchni niebezpiecznego odsylam go do salonu. Wie, ze nie może gryźć niczego innego co nie jest jego zabawka i co sam przyniosl z podwórka w tym szyszki kora itp. Na spacerze zna komendę stój i idziemy, gdy cos wyniucha e ee i fe. Komenda do mnie nie zawsze dziala bo lisc czy cokolwiek innego co sie rusza bardziej ciekawsze. Zostań i czekaj świetnie działa gdy robimy zakupy w pobliskich sklepach. To wystarcza żeby spacer byl mily, przyjemny i bezpieczny. Jestem zdania ze spacer to rodzaj dialogu właściciela z psem. Bawimy sie na spacerze za każdym razem. To nie przejście od do... . Co do zdobyczy... Bokaj miał z tym problem tzn.w przypadku zdobyczy ktora wg nas byla niebezpieczna, a dla niego super zabawka i pysznym kąskiem... Zachowanie agresywne. Warkniecie i ugryzienie w rękę i to w przypadku gdy bylysmy niepewne. Teraz wkladamy pewnie rękę do gęby i wyjmujemy. A on wie ze nie ma szans. Do miski lape wlozyc mogę bo gdy dosypuje to zero reakcji. Jednakże gdy ma kość lub inny rarytas to ciec. Pilnuje i nie da nikomu. Ma racje bo to przeciez jego. Strach przejść. Zakazów mamy nie wiele a jak są to w potrzebie bezpieczeństwa.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kaja




Dołączył: 27 Mar 2014
Posty: 446
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 17:30, 23 Gru 2014    Temat postu:

A ja pozwalam na wszystko Laughing Żaden z moich psów nie zareaguje agresją jak mu coś zabieram. Kość, ulubiona zabawka - żaden problem. Przyznam, że najtrudniejsza jest Tośka ale Sofa uprzedzała, że to pies z charakterem. Ja takie lubię. Wystarczy pokazać im kto jest szefem, chociaż trudno zdefiniować na czym to "pokazywanie" polega więc rad nie mogę udzielić. To się "ma" lub nie. Pozdrawiam Kochani, wesołych świąt i ...... do zobaczenia Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kaja




Dołączył: 27 Mar 2014
Posty: 446
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 17:31, 23 Gru 2014    Temat postu:

hachiko napisał:
Mistrz podsiadania może być tylko jeden Twisted Evil

RACJA Very Happy Very Happy Very Happy Very Happy Very Happy Very Happy Very Happy Very Happy Very Happy Very Happy Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum Japońskich Psów Strona Główna -> Edukacja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 4 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Programosy.
Regulamin