Forum Forum Japońskich Psów Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Obrona zdobyczy
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum Japońskich Psów Strona Główna -> Edukacja
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Julia




Dołączył: 05 Wrz 2014
Posty: 333
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 17:56, 12 Gru 2014    Temat postu:

Ja zasadniczo się zgadzam. Byłam przygotowana na ostrą walkę itd.
"Problem" polega na tym że nie widzę potrzeby. Pies jest mega grzeczny i świetnie się dogadujemy.
Poza tym, że zagapia się na spacerach i głuchnie nie mam kłopotów z komunikacją. Więc takie domowe przepychanki w drzwiach i pamiętanie co komu wolno, kiedy kto ma jeść itd jest dla mnie bez sensu bo nie widzę żadnych zachowań które chciałabym zmieniać. Jak mówię "nie" to pies się słucha. Jak każę zejść/wejść to też to robi.
A te wszystkie komplikacje zabierałyby mi przyjemność z posiadania psa.
Kłopoty na dworze to nagle przyszło, wiem że jest związane z cieczką i dziewczyna nad hormonami nie panuję, nie będę wymagała niemożliwego. Jak ją znam to wszystko wróci do normy.
Więc ona umie się zachować w naszym stadzie, nie trzeba na niej tego wymuszać, sama tak ma.
Kar nie ma bo nie ma zachowań które powinny być ukarane.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sławko




Dołączył: 06 Sie 2014
Posty: 243
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Elbląg
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 18:11, 12 Gru 2014    Temat postu:

Nuciak, no i właśnie o to chodzi. Nie można się zamykać na różne sposoby bo tylko ograniczamy sobie możliwości. Ja również jestem otwarty na różne metody szkoleniowe. Sporo się naczytałem na ten temat i uważam, że na każdego psa działa coś innego. Czasami wręcz najlepiej mieszać różne sposoby. Ja mam kliker, gwizdek itp., ale nic tak nie działa jak ostre "hej!" i łagodne "dobra Nala". Tylko nie można się spóźniać z pochwała lub naganą.
Julia, takie coś jak jedzenie najpierw samemu czy wchodzenie do domu robi się automatycznie jak się jest przywódcą stada Wink Ja się nad tym nawet nie zastanawiam hehe.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kasia i Maciej




Dołączył: 15 Lis 2013
Posty: 265
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pią 18:12, 12 Gru 2014    Temat postu:

Przeczytałam tylko pierwszego posta więc jeśli coś powtórzę to z góry przepraszam:

Behawiorysta swego czasy polecił nam fajne ćwiczenie (co prawda miało ono być na oduczenie Chun jedzenia wszystkiego z podłogi, ale myślę, że w tej sytuacji też może się przydać):
smakołyk kładziesz na ziemi, nie pozwalasz psu do niego podchodzić i go zabierać. Jak próbuje to zakrywasz dłonią. Pies odchodzi, uspokaja się - odsłaniasz smakołyk. Podnosisz z podłogi i dajesz z ręki na ustaloną komendę. To jest pierwszy etap.

Drug etap: najpierw powtarzasz z podłogą, jak jest grzeczny to bierzesz smakołyk w dłoń podsuwasz na pewną odległość, ale również nie pozwalasz zjeść. Jak próbuje to zrobić zamykasz smakołyk w pięść. Tak kilka razy. Dopiero jak zaczai o co chodzi to dajesz z ręki na komendę.

Trzeci etap: powtarzasz etap I i etap II, przechodzisz następnie do podsuwania psu smakołyka centralnie pod nosem, również jak próbuje zjeść to zamykać pięść z nagrodą.

Myślę, że taka kontrola nad podaniem przysmaku powinna też psu pokazać, że to Ty o wszystkim decydujesz. Jeżeli mimo to ma problem z oddaniem czegokolwiek to pytanie jak zwykle ma z zabawkami? Czy ma zabawki, gryzaki cały czas do dyspozycji? Czy bawicie się ile on ma ochotę a kończycie dopiero jak pies się zmęczy?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sławko




Dołączył: 06 Sie 2014
Posty: 243
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Elbląg
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 18:23, 12 Gru 2014    Temat postu:

Kasia i Maciej, dobre to Smile Podoba mi się!
Ja tego nie znałem akurat, ale podobnie robiłem z Nalą. Inni mogą prosić, grozić itp, ale jak coś chce to nie ma zmiłuj czy to zabawka czy smakołyk. Ja mogę położyć smaka na sobie lub obok siebie i Nala nie zje. Patrzy się na mnie i czeka albo łapy do góry podnosi, siada lub kładzie się. Nauczyłem ją, że to co na mnie, przy mnie to MOJE.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Matagi




Dołączył: 06 Mar 2010
Posty: 719
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Białystok

PostWysłany: Pią 18:25, 12 Gru 2014    Temat postu:

Nuciak napisał:
Całkowicie się z tym zgadzam. Pies musi znać swoje miejsce w stadzie, taka jego natura, potrzebuje hierarchii. Jestem otwarta na różne metody szkoleniowe, nie zamykam się w jednej i dostosowuję wszystko do psa, czy też sytuacji. Nie wyobrażam sobie jednego - biegać za psem z klikerem, zawsze i wszędzie. Może to kiepskie porównanie, ale jakoś nie widziałam, by psy między sobą używały tego narzędzia, a mimo to radzą sobie najczęściej lepiej niż ludzie. Nagroda owszem, ale kara też powinna być...
Odnoszę wrażenie, że temat kar, czy innych metod niż pozytywne szkolenie jest jak tabu, bo przecież piesek się zamknie w sobie, jeśli na niego choćby podniesiemy głos Wink Cholera, szkoda, że się nie mówi głośno o skutkach ubocznych pozytywnego szkolenia, bo takowe również występują, jeśli są źle zastosowane.



No cóż....jedni chcą mieć przyjaciela,inni ...podwładnego Confused


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Julia




Dołączył: 05 Wrz 2014
Posty: 333
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 18:27, 12 Gru 2014    Temat postu:

Sławko napisał:
Nuciak, no i właśnie o to chodzi. Nie można się zamykać na różne sposoby bo tylko ograniczamy sobie możliwości. Ja również jestem otwarty na różne metody szkoleniowe. Sporo się naczytałem na ten temat i uważam, że na każdego psa działa coś innego. Czasami wręcz najlepiej mieszać różne sposoby. Ja mam kliker, gwizdek itp., ale nic tak nie działa jak ostre "hej!" i łagodne "dobra Nala". Tylko nie można się spóźniać z pochwała lub naganą.
Julia, takie coś jak jedzenie najpierw samemu czy wchodzenie do domu robi się automatycznie jak się jest przywódcą stada Wink Ja się nad tym nawet nie zastanawiam hehe.


No widzisz, ja jestem babą. Pierwszy wchodzi/ wychodzi ten kogo trzeba mieć na oku non stop czyli dzieciarnia (pies się wlicza). Jeść dostaje najpierw dzieciarnia bo jest najważniejsza (czyli pies też). Może kobiety / matki trochę inaczej patrzą na pewne sprawy. Dla mnie to jest naturalne.
Mimo to, że nie szkolę pies nie zawraca głowy jak jemy (całą rodziną), z łóżka na noc sam złazi i ogólnie wie co i jak bez pokazywania. A sztuczek cyrkowych nie wymagam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nuciak




Dołączył: 09 Gru 2014
Posty: 130
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 18:30, 12 Gru 2014    Temat postu:

Kasia i Maciej, wszystko jest opisane w postach, ale powtórzę, by było w skrócie. Stosujemy samokontrolę zawsze i wszędzie, była to jedna z pierwszych rzeczy, którą zaczęliśmy ćwiczyć. Rogi pokazują się PO fakcie podania kości i to tylko niektórych! Z zabawkami problemu nie ma, oddaje, wymienia się. Jest to reakcja tylko na wybrane rzeczy, np z chusteczkami jest ciężej niż z kartką papieru. Kartkę odda, wymieni się, a chusteczek walecznie broni, mimo iż przedmiot znaleziony został w tych samych okolicznościach.

Matagi, nie podwładnego. Każdą metodą można zrobić krzywdę psu i sobie, jeśli jest źle zastosowana. Dobrym przykładem jest moja sytuacja. Gdzieś popełniłam błąd.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sławko




Dołączył: 06 Sie 2014
Posty: 243
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Elbląg
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 18:33, 12 Gru 2014    Temat postu:

Masz szczęście, że Naszka jest taką mądra i grzeczna Smile Jakbym Ci dał Nalę na tydzień to byś spała w jej legowisku, a ona na łóżku w ciepłej kołderce Very Happy No, ale Nala to diablica! Od początku było to widać w jej oczach...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Julia




Dołączył: 05 Wrz 2014
Posty: 333
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 18:36, 12 Gru 2014    Temat postu:

Sławko napisał:
Masz szczęście, że Naszka jest taką mądra i grzeczna Smile Jakbym Ci dał Nalę na tydzień to byś spała w jej legowisku, a ona na łóżku w ciepłej kołderce Very Happy No, ale Nala to diablica! Od początku było to widać w jej oczach...

Pewnie tak by byłoSmile
Dobrze trafiłam z moim Puchaczem. Wiedziałam że jest wyjątkowa:)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sławko




Dołączył: 06 Sie 2014
Posty: 243
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Elbląg
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 18:41, 12 Gru 2014    Temat postu:

Nuciak napisał:
Dobrym przykładem jest moja sytuacja. Gdzieś popełniłam błąd.


Może nie koniecznie popełniłaś błąd. Może akurat Twój Shibowiec ma bardziej rozwinięty instynkt łowiecki i pilnowanie zasobów przychodzi mu szybciej. Taka mała rada od amatora - jak coś chcesz mu odebrać to staraj się nie robić ruchu przyciągania do siebie tylko do góry. Nawet jeżeli miałabyś po drodze "minąć" nos psa. W ten sposób nie prowokujesz do walki o zdobycz.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sławko




Dołączył: 06 Sie 2014
Posty: 243
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Elbląg
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 18:42, 12 Gru 2014    Temat postu:

Julia napisał:
Sławko napisał:
Masz szczęście, że Naszka jest taką mądra i grzeczna Smile Jakbym Ci dał Nalę na tydzień to byś spała w jej legowisku, a ona na łóżku w ciepłej kołderce Very Happy No, ale Nala to diablica! Od początku było to widać w jej oczach...

Pewnie tak by byłoSmile
Dobrze trafiłam z moim Puchaczem. Wiedziałam że jest wyjątkowa:)


No dobrze się złożyło Smile Ja z kolei chciałem wyzwania i traf chciał, że mam Smile Nie może być zbyt łatwo bo byłoby nudno!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nuciak




Dołączył: 09 Gru 2014
Posty: 130
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 18:53, 12 Gru 2014    Temat postu:

Sławko napisał:
Nuciak napisał:
Dobrym przykładem jest moja sytuacja. Gdzieś popełniłam błąd.


Może nie koniecznie popełniłaś błąd. Może akurat Twój Shibowiec ma bardziej rozwinięty instynkt łowiecki i pilnowanie zasobów przychodzi mu szybciej. Taka mała rada od amatora - jak coś chcesz mu odebrać to staraj się nie robić ruchu przyciągania do siebie tylko do góry. Nawet jeżeli miałabyś po drodze "minąć" nos psa. W ten sposób nie prowokujesz do walki o zdobycz.

Próbowałam i tak, w najlepszym wypadku złapie za wszystko, co ma w zasięgu pyska, taka to złość Wink
Pamiętam też, żeby dotykać psa bardziej na przedpiersiu, niż po głowie. O ile normalnie nie robi to różnicy, podczas jedzenia ma znaczenie. Zapomnij o zbliżeniu ręki, kiedy idzie o kurzą łapkę Laughing Z układaniem dłoni próbowałam też różnie. Rozłożona, czy pięść, reakcja się nie zmieni, choć pięść trudniej złapać zębami, a i ból o wiele mniejszy, gdy się ma wgryźć do krwi / szarpnąć skórę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sławko




Dołączył: 06 Sie 2014
Posty: 243
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Elbląg
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 19:20, 12 Gru 2014    Temat postu:

Musisz to nagrać. Ciężko mi sobie to wyobrazić choć sam byłem świadkiem agresji szczeniaka. Jeżeli to się powtarza to bardzo niedobrze. Nie możesz tego zignorować bo problem będzie się pogłębiał. Może spróbuj zasięgnąć porady specjalisty - behawiorysty? Na odległość ciężko cokolwiek poradzić, tym bardziej, że masz wiedzę jak widzę. To może być przypadek z "czerwonej strefy" ^^ Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nuciak




Dołączył: 09 Gru 2014
Posty: 130
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 19:46, 12 Gru 2014    Temat postu:

To przypadek, kiedy człowiek nie wie jak reagować na agresywne zachowania u szczeniaka, który podobno ma delikatniejszą psychikę. Widzę, że pies potrafi współpracować, że rozumie. Tutaj chyba oboje jesteśmy pogubieni. W żadnym wypadku nie ignoruję, a staram się z tym walczyć. Problem w tym, że za każdym razem wszystko zaczyna się od początku, nawet jeśli poprzednio posiłek zakończył się przyjemnie.
Myślałam nad behawiorystą, ale widzę, że wybór odpowiedniego jest trudny. Niech chociaż ktoś obejrzy. Niech Miko pogryzie kogoś innego, to nie jest normalne by wręcz bać się nakarmić własnego psa.

Nagram przy najbliżej okazji.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sławko




Dołączył: 06 Sie 2014
Posty: 243
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Elbląg
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 20:17, 12 Gru 2014    Temat postu:

Ja mam z kolei problem od 2-3 dni z powarkiwaniem, burczeniem i czasami szczekaniem. Wszystko to ma miejsce w pracy. W domu cisza jak makiem zasiał. Do pracy chodzi ze mną od kiedy ją mam. Nie wiem co jej teraz odpierdziela! Ludzie się kręcą bo to Fitness Club, a ona wydaje te swoje dźwięki. Wcześniej tego nie było więc myślę tak sobie, że może to cieczka się jej zbliża i hormony zaczynają szaleć.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum Japońskich Psów Strona Główna -> Edukacja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 2 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Programosy.
Regulamin